Droga Majowa

autor:  Julek Ludas
5.0/5 | 5


Na początku stała garbata kapliczka
z dymiącym chrustem pod płotem
i zamkniętą furtką
- Diabeł nie ma tu czego szukać -
mówili ludzie
Słonce wracało leniwie
sprawdzało co żywe co nieruchome -
wóz pchał koło pod górę
dyszel prowadził jak pies
-Śnieg będzie padał - krzyczał głupi Wicek
gdy wjeżdżaliśmy w ogrody
Postoju nie było
cisza otwierała pole

tylko spóźniony dźwięk od kuźni
doganiał nas nad rzeką

Wiersz przetłumaczyli:


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: