Cztery pory życia...
Jeszcze przedwczoraj byłaś mi wiosną
- majem kwitnących drzew czereśniowych.
Wczoraj skowronki z naszego gniazdka
z letnim powiewem w dal odfrunęły.
A dziś tęsknimy jesiennym deszczem
za szczerym śmiechem figlarnych ptaszków.
Jutro - cóż jutro - nadejdzie zima
- wszystko się kończy. Następni proszę
- majem kwitnących drzew czereśniowych.
Wczoraj skowronki z naszego gniazdka
z letnim powiewem w dal odfrunęły.
A dziś tęsknimy jesiennym deszczem
za szczerym śmiechem figlarnych ptaszków.
Jutro - cóż jutro - nadejdzie zima
- wszystko się kończy. Następni proszę

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena