Jak to w niedzielę

autor:  Barbara-Orlowski
5.0/5 | 9


Szukam zwrotów i wyrazów
chcę obsypać ciebie złotem
mówił on tak do mnie zawsze
w te niedzielne popołudnie.

Usiadł przy mnie na kanapie
wziął do ręki szklankę piwa
nos swój prawie w ekran wsadził
i coś gdybał i coś pytał.....

Ja znużona tym gdybaniem
wyszłam sobie na werandę
żeby uciec od tych udręk
i przez zęby mamrotanie .!!

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena....

żeby uciec od tych udręk......... oj tak Barbarko, serdeecznie pozdrawiam.

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: