Linia obrony

autor:  Anna Wiencek
5.0/5 | 17


Wysoki Sądzie,
siebie znam bardzo przelotnie.
Kiedyś widywałam się częściej
w jego spojrzeniach, jednak potem
przyszła moda na ciemne okulary.

Myślałam o tym, by kupić lustro,
ale nauczyłam się w końcu
zakładać uśmiech automatycznie.

Zanim skorzystam
z przysługującego mi prawa milczenia
pragnę dodać,
że nigdy nie deptałam kwiatów.

A teraz proszę przyjąć mój wniosek
o cofnięcie czasu.

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Uczynków nie da się cofnąć, a czas zostanie zapamiętany ...
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

gratulacje

ciekawy pomysł, nuta współczesności, miłosć, rozczarowanie, bliska wielu ludziom chęć cofnięcia czasu

.

wiersz bardzo ładny, ciekawie napisany gratuluję i pozdrawiam

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@Iw.

przyjąć, pewnie i przyjmie, tylko ciekawe, co z tym fantem zrobi?
:)

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

ciekawe, czy przyjmie? :)
Moja ocena: