Skąd wziąć

autor:  Urszula Bremer
5.0/5 | 11


Skąd wziąć łzy, by
wypłakiwać to co minęło.

Dobro odpływa wartkim strumieniem.
Pracowity kamieniarz rzeźbi zło
w granicie. Gorycz rozsiewa się
perzem na urodzajnej dotąd glebie.

Szczęśliwe
twarze ze szklanych
ekranów wabią zestresowanych
do wymiatania pozostałości
z wychudzonych portfeli.

Nie ma już podręczników
szkolnych dla młodszego brata.
Murzynek Bambo odchodząc
zabrał ze sobą Elementarz.

Zapracowani rodzice kolekcjonują
umowy śmieciowe, by telefon na
krótkiej smyczy zastąpić komórką
i upragnionym laptopem.

Mundurki szkolne wyjechały
na czarny ląd .Lumpeksowe
kreacje przyciągają wzrok,
wypierając tandetną szarzyznę.

Wraz z topniejącym śniegiem
znika uśmiech z twarzy. Wieś
oddala się od miasta - zostając
daleko w tyle. Bieda puka do drzwi.

Nadzieja umiera ostatnia.
- ale dlaczego ?...dlaczego
bezduszność niektórych
nie umrze pierwsza.




czarnulka1953
11. 03. 2012.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

celująco czyli celnie
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Jeśli założeniem wiersza było zdołować czytającego, to w moim przypadku Ci się udało.
Moja ocena:  

Moja ocena

śliczny, pozdrawiam ULA, PRZYZNAM, żE MASZ SWóJ SWOISTY STYL, A TO JEST BARDZO WAżNE,
Moja ocena: