anioł - mój stróż

autor:  iwona stokrocka
5.0/5 | 16


anioł, mój stróż


bez znieczulenia t n i e s z słowami
"narkozy!"- wołam, nikt nie słyszy
dyżurny lekarz w skrzydła odziany
domaga się pokory, ciszy

trzepie z rozmachem, pióra lecą
mówi, że - stróżem z bożej łaski
mam modlić się, by stał koło mnie
na zakończenie dwie zdrowaśki

r ż n i e s z jakby piłą zardzewiałą
rdza wtapia się do krwi obiegu
krwawię i jęczę, tak na przemian
amen - na długie wieki wieków

służba anielska, cóż dziś warta
jak pogotowie ratunkowe
proszę, by rany ktoś pozszywał
oni - że tyle na ich głowie

na żywca wbijam igłę z nitką
ściegiem nerwowym sycząc w ciszy
anioł opuścił wzrok i skrzydła
nic już nie widzi i nie słyszy

iw, 12.10.11



 
KOMENTARZE


Dziękuję Wam

:)

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Dawno nie czytałam czegoś z taką przyjemnością.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

świetny wiersz!
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Dobra mysl, dobre opakowanie. Moje klimaty.
Bardzo na tak.
Pozdrawiam :)))
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Wspaniały, kunsztowny, rytmiczy, obrazowy, rymy-cacuszka. Tym razem szydzisz otwarcie i walisz prosto z
mostu. Nie chcę dalej gawędzić - chcę się delektować. Brawo Iwona. Serdeczności.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

ckni mi się ckni

powraca ....
powraca ....
oddechu nie daje
się ckni
przypomina o sobie

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

bardzo mi się
bardzo podoba ;)
Moja ocena:  

Moja ocena

Brawo!:)
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

wiersz nawet nie przystający

do tego o czym do tej pory pisałaś lub choćby do tego z czego ciebie znam, Czasem może trzeba coś mocniejszego, MI się podoba, chyba dam ocenę

Moja ocena

superrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
wciąga do środka
Moja ocena: