Stary dom

autor:  Gena Tajer-Kania
5.0/5 | 15


Samotny, stary dom jak starzec
Wciąż na kogoś czeka.
Pochylony ku ziemi, jak w modlitwie.
Drzwi jego otwarte – ktoś zwleka.

Oczekuje co dzień i co noc
Na cud objęcia ramieniem.
Obecności czyjejś spragniony,
By ktoś usiadł pod jego cieniem.

Krople deszczu o szyby dzwonią
Dom stary dławi się łzami.
Brzoza przy domu płacze też
I tak trwa tęsknota latami.

Kiedy wyschną krople łez?
Kiedy starca ktoś powita?
Dom pochylony w nadziei trwa,
Czeka wciąż – już świta.

Czy to dzieje się naprawdę?
Szepcze stary dom drewniany.
Mieszkał tu dziad, jego syn,
Czy powraca wnuk ukochany?

Czy przez łzy dobrze widzę?
Ktoś wraca do domu?
Dech zaparło z wrażenia – szepcze -
Idzie ! Idzie ! Komu rzec? Komu? Komu…



 
KOMENTARZE


stary dom

przedziwne i zaskakujace

And What else is there?

Ten wiersz urzekł mnie...trudno znaleźć mi na razie słowo, ale wywołał u mnie podobne wrażenia jak przy oglądaniu teledysku do piosenki Rooyksopp pt. "What else is there". Tam też pojawiają się domy i to żywe...
Ciekaw jestem czy mój dom za mną tęskni tak jak w tym wierszu...może i stary nie jest, ale on "żyje... swoimi mieszkańcami".
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Super aż mnie ciarki przeszły gdy czytałam a o to chodzi by pobudzać ludzkie uczucia.
Moja ocena:  

Moja ocena

chwyta za serce, wytacza łzę;)
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

sugestywny obraz
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Brzoza płacze też. Ciekawy
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: