Muza

autor:  Irena Moll
4.8/5 | 15


Była już kobieta Diabeł,
Guma,
Wąż,
Marny Puch,
ale Smok?
Słowo daję, to jest szok.
Biega, parska, szantażuje,
ogniem zieje, wykrzykuje,
ta kobitka groźna jest,
strzeż się bracie, bo ty też
jej ofiarą zostać możesz,
gdy rywala ujrzy w tobie.
Nie ma przeproś,
znajdzie cię,
choćby z martwych, wskrzesi cię.
Pożywi się tobą w całości,
cząstki nie odda ze złości.
Za członka ma Kupidyna,
ten jej wskazuje cel,
by mściwą orgią rozpocząć dzień,
rzucać swe ofiary na kamienie młyna
i po cichutku chować się w cień.
Takiej toby Kraków nie chciał!
Może jeszcze by Michała
swym ogonem zgarnąć chciała...
Niechaj więc w tej smoczej jamie
rodzaj męski pozostanie.

Tak nam dopomóż...



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Ojej,taki straszny to nawet nie był Smok Wawelski, jak bum cyk;)
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Marny Puch...stwierdzenie warte wallsa




Wysoko cenie sobie świeże pomysły, inspiracje poetów, nietuzinkowe teksty, zachęcające do powrotu w świat bajki, oraz reali krakowskiego muru… gratulacje Chimero, jak się bawić to się bawić na całego.Piekna bajeczka o smoku:)

Moja ocena

Moja ocena:  

wiersz jak wiersz

ale smok i kupidyn jest posluszny a gdzie te krolewny na pozarcie wierszem

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@piotr gabriel skorupa

tak, masz rację, ale w NRW grasuje taka Kobieta Smok

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@ Chimera

Krakow jest byłą stolicą ale w Europie jest wiecej byłych stolic, czyż nie tak?

@piotr gabriel skorupa

myślę, że takiego smoka nie musisz szukać pod Wawelem

@Yvette PM

dzięki Yvette, czas na przemyślenia

@Tamara Jolanta Rzuchowska

dziękuję Ci Tamaro, pozdrawiam serdecznie

Do poprzednika

Ironia niekiedy lepszym medykamentem od psychotropu.
(-)plagiator
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Meine Bewertung

Oh, jak ten podmiot liryczny cierpi!

W jakim kraju żyje ofiara wiersza
gdzie nikt nie przyjmuje jej przeprosin.
To jest straszne.

Twoje Wielkie cierpienie wierszu
wzrusza mnie do bólu.
Jeżeli jeszcze raz przerzucę wiersz
to, na pewno się rozpłaczę.

Jestem wzruszony.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: