Początki

autor:  Ann Marie Lech
5.0/5 | 4


Wiatr porwał pióra purpurowego ptactwa,
Bo nie ma łez bez wypalonej flory mojego tętna,
Ty, podlewasz martwe sadzonki minionej zieleni,
Potoki słów wyschły a resztki ogniłego ciała zjadły one,
Wiatr porwał pióra purpurowego ptactwa,
Od nowa.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: