bezdomna zima

autor:  Paweł Furgał
5.0/5 | 25


wzrok odwracasz
gardzisz mną
twój drwiący uśmiech
zjada mnie jak mrówki

zimne spojrzenie
zamraża mi krew
ostatni ciepły płyn
na który jeszcze mnie stać

ostatkiem sił
łapię się nadziei
na lepsze dziś
i najlepsze jutro

jeszcze wierzę w cud
zanim zamarznę
...
wierzę jeszcze w cud






grudzień, 2011



 
KOMENTARZE


Wersja poprawiona, tu - z szacunku dla oceniających wcześniejszą wersję

bezdomna zima

wzrok odwracasz
gardzisz mną
twój drwiący uśmiech
zjada mnie

zimne spojrzenie
zmraża mi krew
ostatni ciepły płyn
na który jeszcze mnie stać

ostatkiem sił
łapię się nadziei
na lepsze dziś
i najlepsze jutro

jeszcze wierzę w cud
zanim zamarznę

wierzę jeszcze w cud

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@Yvette

dzięki:)

Moja ocena....

Pawciu gratulacje oceny P.Barana.

Moja ocena

Moja ocena:  

@Józef Baran

Interesujące i zaskakujące spojrzenie. Rzeczywiście można to też nazwać lirykiem miłosnym, tylko że o odrzuceniu i tej miłości bez wzajemności bezdomnego do społeczeństwa. Zapewne zbyt mało wyraziście zaakcentowałem tu podmiot liryczny. Tym bardziej, że raczej pozwalam sobie na pewnego rodzaju wielowymiarowość w wielu swoich wierszach. W tym konkretnym jednak nie miałem takiej intencji i stąd moje zaskoczenie:) , ale i nauka na przyszłość wynikająca z tego faktu. I dlatego też pojawiły się tu mrówki, nie jako przebiegający po plecach dreszcz, ale jako konkret z życia. Widziałem po prostu kiedyś film (przedstawiam jak zapamiętałem), z którego głęboko w sercu zapadło mi wstrząsające zdarzenie. Pisząc o tych owadach myślałem o pewnej umierającej kobiecie, którą św. Matka Teresa z Kalkuty, znalazła na wpół zjedzoną przez mrówki...

Pragnę w tym miejscu podziękować jednocześnie za pochylenie się nad moim wierszem.

bezdomna zima

Właściwie ten liryk miłosny (o miłości bez wzajemności), podoba mi się, bo spójny. oparty na metaforyce zimowo-lodowej. jedynym odskokiem są "mrowki", bo z innego pola skojarzeniowego. Trzeba je zamienić, np. "gdy mówisz chodzą mi po plecach igiełki mrozu" czy coś w tym rodzaju. W wierszu obowiązje dyscyplina formalna. W tekscie piosenki można sobie w większy stopniu pozwolić na dowolnośc skojarzeć, lączenie czegoś z czymś na dowolne zasadzie, byle był rytm, rym.

Moja ocena

Moja ocena:  

@Woj

bo się zwinę ;)
dzięki
pozdrawiam

Moja ocena

Moja ocena:  

@Jowita

dzięki,
również pozdrawiam :)

Moja ocena

Moja ocena:  
23.12.2011,  BMB

Moja ocena

Trzeba wierzyć..
Pozdrawiam :)
Moja ocena:  

@Yvette PM

dziękuję Yvette, Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

@batuda

nie klin nie wchodzi w rachubę bo od dawna to życiem się upijam

pozdrawiam

******

I tym sposobem Pawelku, wszystkim, piszącym, odwiedzającym blog Emultipoetry, spełnienia marzen, zapachu świerku, woni unoszącej się z potraw wigilijnych, radości przy stole wigilijnym, oraz wyjątkowej weny twórczej w przyszłym roku, skreślam te słowa do wszystkich przyjaciół. Wspaniałych ciepłych myśli, niech życzenia będą marzen spełnieniem, a wiara nadzieja da moc magiczna pisania....

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

najlepiej klinem klin

kazda milosc jest pierwsza

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@Bogna

:)

Moja ocena

ubierz czapkę i szal - zimne spojrzenie spal
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@Józefa Ślusarczyk-Latos

wiem że temat nie lekki, tym bardziej dzięki

Moja ocena

Pawełku - i tu właśnie jest poezja!
Moja ocena:  

@grażka

tak jest

pozdrawiam

Moja ocena

... a pani G. mówi panu P. ... "cuda się zdarzają" :)
Głowa do góry !
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: