Platonicznie

5.0/5 | 6


raz pomyślałem że jesteś kobietą
widząc Twoje majtki
raz, że rybą
patrząc na opływowe kształty

potem widywałem częściej
i nie myślałem wcale
patrzyłem, bezmyślnie, bezwiednie
z otwartymi ustami jak głupek stałem
szukając pierwiastka kłamstwa
by móc się uwolnić
nie znalazłem

tak żyję samotnie w Twojej matni
czerpiąc ekstazę z ostatnich sekund oczu moich na Tobie
i w myślach najdalszych zamykam w klatce
zdzieram czarne skąpe ciuchy całuje, jest Ci dobrze

ale bądź pewna, że na tym kończę!
nie brnę dalej
wyciskam co do kropelki i wcieram z powrotem

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: