Wspólne poranki
skoczliwy wąs
pot na czole
zaciśnięte wąskie usta
myśl konkretnie na celu skupiona
brak emocji
tak w pełni uzbrojony
wszedł do ciemnego pokoju
nie stało się nic
Usiadł przy stole, na którym tliła się stara czerwona naftowa lampa. Miała ruchliwy płomień niczym krewetka. Położył rewolwer. Czekał. Po godzinie wyszedł. Odpuścił, odechciało mu się zwyczajnie. Ile
można trwać w pełnej gotowości ? Siedzieć rozluźnionym po czym w ułamku
sekundy rzucić się ze zwinnością dzikiego drapieżcy na ofiarę. Nie jestem
do kurwy nędzy pająkiem poza tym dziś krzywo stanąłem i pobolewa mnie lewa
kostka, pewnie umarłbym w kluczowym momencie przez nią. Odpuszczam, pójdę
na stację po m&msy. Usiadł na krawężniku w zaciemnionym miejscu, z którego
dobrze widział dom, wrzucał cukierki z beztroską.
Przypomniała mu się stara wredna właścicielka pewnego domu w którym mieszkał. Ta z tych co to udają miłe, a potem stoją niby przypadkiem pod Twoimi drzwiami i pierdoli, że to sie nie sprząta. Jebana pizda. Syn alkoholik pukał co chwila, prąd kopał pod prysznicem, oszczędzała na ogrzewaniu( w listopadzie w Bieszczadach). Stała wtedy ze trzy godzin manipulując przepitymi umysłami lokatorów. Oni nawet nie wiedzieli, że jest zima . Pili piwo w kuchni po ciemku nasłuchując czy nie budzi się w pokoju nad nimi. Dla urozmaicenia życia, czasem wmawiali sobie , że wyjadą a to do Madagaskaru, a to do Azji. Wszystko zależało od stanu upojenia,który umożliwiał wypowiadanie dłuższych bądź krótszych głupot.
grupa nigdy nic dobrego nie daje, sama w sobie
rozbijanie jednej myśli na tysiąc podwójnych spojrzeń
zgasła lampa w pokoju, wolno, jest sama
a może wie i czekamy tak wspólnie na siebie do rana
pot na czole
zaciśnięte wąskie usta
myśl konkretnie na celu skupiona
brak emocji
tak w pełni uzbrojony
wszedł do ciemnego pokoju
nie stało się nic
Usiadł przy stole, na którym tliła się stara czerwona naftowa lampa. Miała ruchliwy płomień niczym krewetka. Położył rewolwer. Czekał. Po godzinie wyszedł. Odpuścił, odechciało mu się zwyczajnie. Ile
można trwać w pełnej gotowości ? Siedzieć rozluźnionym po czym w ułamku
sekundy rzucić się ze zwinnością dzikiego drapieżcy na ofiarę. Nie jestem
do kurwy nędzy pająkiem poza tym dziś krzywo stanąłem i pobolewa mnie lewa
kostka, pewnie umarłbym w kluczowym momencie przez nią. Odpuszczam, pójdę
na stację po m&msy. Usiadł na krawężniku w zaciemnionym miejscu, z którego
dobrze widział dom, wrzucał cukierki z beztroską.
Przypomniała mu się stara wredna właścicielka pewnego domu w którym mieszkał. Ta z tych co to udają miłe, a potem stoją niby przypadkiem pod Twoimi drzwiami i pierdoli, że to sie nie sprząta. Jebana pizda. Syn alkoholik pukał co chwila, prąd kopał pod prysznicem, oszczędzała na ogrzewaniu( w listopadzie w Bieszczadach). Stała wtedy ze trzy godzin manipulując przepitymi umysłami lokatorów. Oni nawet nie wiedzieli, że jest zima . Pili piwo w kuchni po ciemku nasłuchując czy nie budzi się w pokoju nad nimi. Dla urozmaicenia życia, czasem wmawiali sobie , że wyjadą a to do Madagaskaru, a to do Azji. Wszystko zależało od stanu upojenia,który umożliwiał wypowiadanie dłuższych bądź krótszych głupot.
grupa nigdy nic dobrego nie daje, sama w sobie
rozbijanie jednej myśli na tysiąc podwójnych spojrzeń
zgasła lampa w pokoju, wolno, jest sama
a może wie i czekamy tak wspólnie na siebie do rana

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena