Przytułek

autor:  Zbigniew Budek
5.0/5 | 7


W nowym przytułku
Od dawna niechcianym domu

Idę

Już na trzecim piętrze
Żeby nie myśleć o zbolałych stawach
Narzekam na brak windy.

Dalej

Czwarte piętro to tortura
W głowie łóżkowe zabawy w lunatyka

Myślę

Dobrze mi z taką mordęgą
Nie muszę odwiedzać spowiednika.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

no tak, wszystko jasne, kiedyś pewnie łóżkowe zabawy nie miały nic wspólnego z lunatykiem
Moja ocena:  

Moja ocena

...marny grzesznik z Ciebie ;)
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

dlaczego nie musisz

ze juz odpokutowales myslisz a czwarte pietro to nie wysoko

Moja ocena

Moja ocena: