Pornografia

autor:  Marysia Pawlak
4.6/5 | 14


Świat dziś
Nie stroni od nagości.

Gdzie się nie ruszyć,
Tam golizna,
Bezwstydność
I płonące liście.
Klon obnażony
Za moim oknem
Prezentujący
Szare badyle.
Anoreksja
Bijąca z dębu
Nie ma usprawiedliwienia
Nawet w ścieżce
Usypanej z żołędzi.

I tak stoją
Bezkarnie i bez skrupułów
W samym sercu
Miejskiej parczyny.
A ty podziwiaj
Jak późnojesienny alfons
Wystawia swoje okazy
Obdarte z sukien
Szytych Ręką Pańską
Na miarę z martwych
Szypułkowych skrawków.

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

PORNOGRAFIA

pOMYLILEM SIĘ W OCENIE. PO NAMYŚLE DAJĘ 2 I PÓŁ. jEST POMYSŁ, ALE LEKKO NACIĄGANY.
i TA MORALISTyKA, KOREJ NIE LUBIĘ W POEZJI.
cHOĆ TU U pANI W wIERSZU ZASŁONIĘTy liSTKIEM fIGOWYM nATURY.
jESTEM ZA a nawet PRZECIW - JAM MAWIAŁ PEWIEN KLASYK POLITYKI...Czyli mieszane uczucia...

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

za ten trzymam kciuki teraz:)
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

wyjątkowy opis nagości jesieni:) Piękne.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

super

Na miarę z martwych

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Ale ładnie zakręciłaś Marysiu. Przyroda jest jesienią taka bezwstydna i bezlistna, cała goła.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: