DZIECI PRZERWANEJ EPOKI
dzieci przerwanej epoki żyją na ulicy
mieszkają w cieniu naszych powiek
rosną
między głuchymi ciałami robotów
ich braćmi są manekiny
mają drewniane twarze i metalowe oczy
nikt nie wie ile ich jest
otaczają nas we śnie wypełniają południe
mieszkają w naszych lustrach
są sierotami ziemi
dzieci przerwanej epoki nie znają historii
nie są po żadnej ze stron
mieszkają w twarzach w parlamentach
szydzą ze wszystkiego
dzieci skrzywdzone skrzywdzonej epoki
nie czują miłości ani nienawiści
nie znają swojego imienia
ich domy są z marzeń uschniętych
z deszczu oraz liści
łodzie z papieru i wiatru
dzieci przerwanej epoki są dziećmi Boga
ale jeszcze nie wiedzą
o swoim istnieniu
(1997) Kraków
mieszkają w cieniu naszych powiek
rosną
między głuchymi ciałami robotów
ich braćmi są manekiny
mają drewniane twarze i metalowe oczy
nikt nie wie ile ich jest
otaczają nas we śnie wypełniają południe
mieszkają w naszych lustrach
są sierotami ziemi
dzieci przerwanej epoki nie znają historii
nie są po żadnej ze stron
mieszkają w twarzach w parlamentach
szydzą ze wszystkiego
dzieci skrzywdzone skrzywdzonej epoki
nie czują miłości ani nienawiści
nie znają swojego imienia
ich domy są z marzeń uschniętych
z deszczu oraz liści
łodzie z papieru i wiatru
dzieci przerwanej epoki są dziećmi Boga
ale jeszcze nie wiedzą
o swoim istnieniu
(1997) Kraków

Wszystkim!
Wszystkim pięknie dziękuję i pozdrawiam październikowo oraz poetycko -//Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
chyba każdy po trosze jest dzieckiem przerwanej epoki. Minionej w każdym razie. Nasza epoka, to młodość, która powoli przemija. I świadczy tym fakt, że coraz częściej myślimy co to znaczy przemijanie... i czy jest permanentne.Wprowadziłaś mnie w nostalgiczny nastrój.
Pięknie
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
@Zb Budek
Dzięki, Zbyszku - co sądzisz o tym naszym zjeździe (zlocie), bo ja mówię poważnie i np. pierwsze dni listopada byłyby dobre powiedzmy - taka recytacja zaduszkowo-narodowa) na Rynku, (pod Mickiewiczem); tylko to chyba trzeba zgłosić itd. żeby nas jakieś służby lub straż miejska - nie "zwinęły". Czy Ty mógłbyś przyjechać? Jeśli w tym roku nie zdążymy, to robimy zjazd wiosenny np. w maju.Moja ocena