Roku popołudnie

autor:  Marysia Pawlak
5.0/5 | 10


Czasami nie mam
Do niej serca.
Przeklinam wiatr
Który targa włosy
I temperaturę
Która potrafi
Zostawić piwonię
Na obu policzkach.

Ale jak podpala drzewa
Pańskimi kolorami,
Gdy wymości za oknem
Klonów dywan pąsowy,
Kiedy deszcz uderza
W futrynę herbacianą

Wiem,

Że jest nasza.
Że jest złota,
Podobno polska.

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

tylko lato jest babie:)
Moja ocena:  

@Waldemar Kostrzębski

:) fakt, zmieniam! :)

Moja ocena

Bardzo zgrabnie dobrany tytuł. Drugi raz przeczytałem bez zaimków mi; brzmiał jeszcze piękniej.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Tak, to ona!

A najbardziej uwielbiam ją we wrześniowej kreacji :-)
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: