ramiona
niewiele jestem
ledwie chwycę tchu
a myśli rozlewają się kroplami
sączą po ścianie twarze moich dni
rozległe korytarze opustoszałych słów
w których jestem nikłym szeptem
przeźroczem
że nawet spojrzenia mijają mnie bezgłośnie
wirujące chwile pohukują ciszą odległych dłoni
ust
powalająca senność...
Hope Love
ledwie chwycę tchu
a myśli rozlewają się kroplami
sączą po ścianie twarze moich dni
rozległe korytarze opustoszałych słów
w których jestem nikłym szeptem
przeźroczem
że nawet spojrzenia mijają mnie bezgłośnie
wirujące chwile pohukują ciszą odległych dłoni
ust
powalająca senność...
Hope Love

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena