Hymn jak wiatr

5.0/5 | 9


Staruszek Wiatr składa pocałunek

Od nagich turni zamiatania
Przez korony drzew
Po szeptem podszyte podłoże
I jego ubity gniew

Najbardziej plebejski

Zanim pogrzebią deszcze niespokojne
Wygonią jesień
Na cztery wiatry
Chałupy odporne

By nadszedł letni powiew
Świeżości
W sukniach, paltach i futrach z norek
Ale i koszulkach polo
Bo z wolną wolą
Jedzie Eol

I odwiecznych prawd głaszcze łono

Nie człowiek –
Bóg, syn Posejdona
I w worze
Trzyma zorzę
Wieczne miasta pokuszenie, boskie tchnienie
Która orze, jak morze

I w bezpiecznej podróży
By nie ugrzęznąć pomoże,
Byś zastał Wiosnę
Prostym masztem
Żegnając Pomorze

Pąkiem na drzewach owocujących
Prawdą i szczęściem

W dobrym
Humorze

Arrivederci! Golem

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: