W sprawozdaniu z Morza
Morze z dużej litery.
Czy to nie jest kicz?
Kiczowate traktowanie ludzi?
W realnym obrazie
zauważyłem wątek o tym, że
po przechwyceniu łodzi sortują ludzi.
Pierwszeństwo do wyjścia mają młodzi,
z zawodem, wykształceni, gotowi od zaraz do pracy...
Może przesadzam? Wiem, że to jest
ograbianie całych narodów,
a na wprowadzenie alternatywy nie ma odważnych.
To z lenistwa, dzisiaj szuka się trochę "inaczej niewolnika".
Po co, dlaczego umieszczam to w cudzysłowie?
Nie wiem.
Może też jestem leniem?
W każdym razie jestem z pokolenia, które
pamięta bereciki z antenką.
To był znak robotnika.
Dzisiaj?
Dzisiaj znakiem robotnika
jest brak znaku.
Jest niewidzialny.
I może właśnie dlate
Czy to nie jest kicz?
Kiczowate traktowanie ludzi?
W realnym obrazie
zauważyłem wątek o tym, że
po przechwyceniu łodzi sortują ludzi.
Pierwszeństwo do wyjścia mają młodzi,
z zawodem, wykształceni, gotowi od zaraz do pracy...
Może przesadzam? Wiem, że to jest
ograbianie całych narodów,
a na wprowadzenie alternatywy nie ma odważnych.
To z lenistwa, dzisiaj szuka się trochę "inaczej niewolnika".
Po co, dlaczego umieszczam to w cudzysłowie?
Nie wiem.
Może też jestem leniem?
W każdym razie jestem z pokolenia, które
pamięta bereciki z antenką.
To był znak robotnika.
Dzisiaj?
Dzisiaj znakiem robotnika
jest brak znaku.
Jest niewidzialny.
I może właśnie dlate
KOMENTARZE
DODAJ KOMENTARZ
