W sprawozdaniu z Morza

autor:  Zbigniew Budek
0.0/5 | 0


Morze z dużej litery.
Czy to nie jest kicz?
Kiczowate traktowanie ludzi?

W realnym obrazie
zauważyłem wątek o tym, że
po przechwyceniu łodzi sortują ludzi.

Pierwszeństwo do wyjścia mają młodzi,
z zawodem, wykształceni, gotowi od zaraz do pracy...

Może przesadzam? Wiem, że to jest
ograbianie całych narodów,
a na wprowadzenie alternatywy nie ma odważnych.

To z lenistwa, dzisiaj szuka się trochę "inaczej niewolnika".
Po co, dlaczego umieszczam to w cudzysłowie?
Nie wiem.
Może też jestem leniem?

W każdym razie jestem z pokolenia, które
pamięta bereciki z antenką.
To był znak robotnika.

Dzisiaj?
Dzisiaj znakiem robotnika
jest brak znaku.
Jest niewidzialny.

I może właśnie dlate



 
KOMENTARZE