WROST POD CIEŃ
WROST POD CIEŃ
Pamiętam jak opowiadałaś
gdy kiedyś dziecięcym odruchem
próbowałaś w dłoń pochwycić
promyk wiosny
który przez okno na świat wpadł
i zatrzepotał przez chwilę
w jego odbiciu lustrzanym
I, że nie spostrzegłaś nawet
gdy przeleciał ci przez palce
pomknął błyskawicznie
z elewacji na pergolę
i po balustradzie na ulicę wbiegł
wprost pod ambulansu
rozpędzony cień
I choć wszystkie zapalono
światła reflektorów
reanimacja się nie odniosła skutku
westchnął tylko w gęstym powietrzu
i zgasł był cichutko
niknąc bez śladu
w przeźroczu
⊰Ҝღ$⊱………………………………………………… T☀ruń - 2 kwietnia '26
Pamiętam jak opowiadałaś
gdy kiedyś dziecięcym odruchem
próbowałaś w dłoń pochwycić
promyk wiosny
który przez okno na świat wpadł
i zatrzepotał przez chwilę
w jego odbiciu lustrzanym
I, że nie spostrzegłaś nawet
gdy przeleciał ci przez palce
pomknął błyskawicznie
z elewacji na pergolę
i po balustradzie na ulicę wbiegł
wprost pod ambulansu
rozpędzony cień
I choć wszystkie zapalono
światła reflektorów
reanimacja się nie odniosła skutku
westchnął tylko w gęstym powietrzu
i zgasł był cichutko
niknąc bez śladu
w przeźroczu
⊰Ҝღ$⊱………………………………………………… T☀ruń - 2 kwietnia '26

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena