Sierpień

5.0/5 | 13


U cioci na imieninach powiedziałem wierszyk

o tym, ze był sobie pewien kotek,

który trzymał w pyszczku młotek.

Wszystkim się podobało. Owacjom nie było końca.

Nagle ze ściany wyszedł duch Stanisława Grochowiaka

tłumacząc mi, że powinienem inaczej, że ROK POLSKI,

że sierpień zaczyna się przy pałacyku Michla, na Żytniej, Woli

i ciągnie przez Hiroszimę i Nagasaki w kwitnącej wiśnią Japonii,

Lubartów, płot, stocznie, styropian, Gdańsk i Jastrzębie Zdrój,

że heroiczny Janek Wiśniewski, suwnica i tramwaj.

Geograficznie jest to bardzo rozbudowane i bolesne.

Meteorologicznie szczęścia mamy do powodzi

i dziwnych żniw, a ci, którzy kazali innym odejść

sami odeszli wbijając sobie samobója.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

super!
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@Zb Budek

wierszyk! u cioci na imieninach mówi się wierszyki, a nie wiersze

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

wiersz

a nie wierszyk

Moja ocena

Moja ocena:  

moja ocena

meteorologicznie szczęścia mamy do powodzi

i dziwnych żniw, ....tutaj masz piec

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Niezwykły to kąsek. Kąsek przesycony historią współczesnej Polski, od Powstania Warszawskiego po obalenie komunizmu i marzeniach o drugiej Japonii. Każdy wers przemawia do mnie konkretnym obrazem, który znam z własnych doświadczeń. Ale obawiam się Piotrze, że młode pokolenie może mieć kłopoty ze zrozumieniem. Obym się mylił.
Moja ocena: