z drogi

autor:  Rafał Gatny
5.0/5 | 11


Skąd brały się te zaćmienia
w dniach największej radości?
Ależ to właśnie radość
była największym zaćmieniem.

Śmierć w nas kroczy,
więc uczymy się
pozorować wybiegi naprzeciw,
które zmieniamy w sprzeciw,
kiedy spirala lat
nawinie się na świadomość.

Kroku nie potrafimy dotrzymać,
a później już tylko nie chcemy.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: