RYSOWNIK ?
RYSOWNIK ?
Na pustej scenie zamglonym porankiem
ktoś mi dzisiaj skrawek nieba porysował
bezkształtny zatrzymał czas w próżni
kalejdoskopów nieroztropny rysownik ?
zaśpiewał smutną pieśń Hioba
Obezwładnił zegar aż przestał oddychać
zagłuszył ciszę w spękane zapatrzony lustro
zmartwychwstaniem zaczęła się kolejna doba
choć wczorajszy dzień na dobre nie wygasł
jestem tu… ale nic nie słychać
Na szlaku komet samotnych jak Nostromo
wyrwany z błogostanu atłasowej bieli
potykam się o tęcze śniące w kroplach rosy
gdzie napuchłe dnieniem błękitnieją cienie
opętane przez weny… zawisam nieruchomo
W girlandach przemienienia jeszcze śnię na jawie
podróże niebezpieczne jak jaki pędziwiatr
ku sercom tułaczym od łez gwiazd wilgotnym
choć wczorajszy dzień na dobre nie wygasł
frunę tam… ale nic nie słychać
⊰Ҝღ$⊱……………………………………………………………… Samotnia - 25 maja '14
Na pustej scenie zamglonym porankiem
ktoś mi dzisiaj skrawek nieba porysował
bezkształtny zatrzymał czas w próżni
kalejdoskopów nieroztropny rysownik ?
zaśpiewał smutną pieśń Hioba
Obezwładnił zegar aż przestał oddychać
zagłuszył ciszę w spękane zapatrzony lustro
zmartwychwstaniem zaczęła się kolejna doba
choć wczorajszy dzień na dobre nie wygasł
jestem tu… ale nic nie słychać
Na szlaku komet samotnych jak Nostromo
wyrwany z błogostanu atłasowej bieli
potykam się o tęcze śniące w kroplach rosy
gdzie napuchłe dnieniem błękitnieją cienie
opętane przez weny… zawisam nieruchomo
W girlandach przemienienia jeszcze śnię na jawie
podróże niebezpieczne jak jaki pędziwiatr
ku sercom tułaczym od łez gwiazd wilgotnym
choć wczorajszy dzień na dobre nie wygasł
frunę tam… ale nic nie słychać
⊰Ҝღ$⊱……………………………………………………………… Samotnia - 25 maja '14

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena