Kurator sumienia
Rezerwa walutowa
umówiłem się w twoich oczach
ze łzami razowej przyczyny
salutując słońcu,
którego nie widzi
bóg Ra
szydzi z nas,
apatrydzi
Padają daremne
spazmy kamienne
może zatęsknisz
za ludzkim wersetem
Jesteś Historii echem
albowiem
w jakiegoś Boga wierzysz...
każdy z nich
ją miał
Niech zapchają kominy
bym nie zaczął
od dymu
Niech ubezpieczą liny
bym nie powiesił się
z drwiny
Niech staną się
Jasności promieniste
zwaliska
w rytmie grunge
W chałupach czytaliśmy Szekspira
od ód
Kropka nad
ibidem
Cyrkiel kąt prosty
Piękno, arcydzieło
uchwalił
turpizm
ich rządów
umówiłem się w twoich oczach
ze łzami razowej przyczyny
salutując słońcu,
którego nie widzi
bóg Ra
szydzi z nas,
apatrydzi
Padają daremne
spazmy kamienne
może zatęsknisz
za ludzkim wersetem
Jesteś Historii echem
albowiem
w jakiegoś Boga wierzysz...
każdy z nich
ją miał
Niech zapchają kominy
bym nie zaczął
od dymu
Niech ubezpieczą liny
bym nie powiesił się
z drwiny
Niech staną się
Jasności promieniste
zwaliska
w rytmie grunge
W chałupach czytaliśmy Szekspira
od ód
Kropka nad
ibidem
Cyrkiel kąt prosty
Piękno, arcydzieło
uchwalił
turpizm
ich rządów

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena