„Pęknięte odbicie”

autor:  Lena Złotek
5.0/5 | 10


Lustra już dawno
przestały pokazywać twarze.
Teraz wyświetlają powiadomienia.
„Czy na pewno jesteś sobą?”
„Zaakceptuj pliki cookies swojego dzieciństwa.”
„Błąd systemu: wykryto emocje.”
W galerii handlowej
człowiek przymierza osobowości
jak kurtki z przeceny.
— ta pasuje do instagrama
— ta do zdjęć o trzeciej nad ranem
— ta wygląda na szczęśliwą
weźmy dwie.
W moim lustrze
od tygodni mieszka ktoś obcy.
Oddycha szybciej ode mnie.
Mruga reklamami.
Śpi z telefonem pod językiem.
Czasami
przykładam czoło do szkła
i słyszę ruch uliczny
po drugiej stronie czaszki.
Lekarze nazwali to
cywilizacją.
Matki nazwały to
dorastaniem.
Internet nazwał to
algorytmem dopasowań.
A ja?
Ja tylko zauważyłam,
że ludzie zaczęli pękać
jak stare zwierciadła.
Najpierw cicho —
w okolicach oczu.
Potem całe miasta
pokryły się siatką rys,
i nikt już nie wiedział,
czy patrzy na człowieka,
czy na własne odbicie
w cudzym lęku.
W autobusach
siedzą manekiny z pulsującymi ekranami zamiast serc.
Rozmawiają o pogodzie psychicznej.
— dzisiaj zachmurzenie umiarkowane
— możliwe napady paniki wieczorem
— ciśnienie społeczne bardzo wysokie
A dzieci?
Dzieci uczą się ciszy
z tutoriali na YouTubie.
W nocy lustra rosną.
Wychodzą ze ścian.
Kładą się obok ludzi do łóżek.
Szepczą:
„musisz być bardziej”
„musisz być mniej”
„musisz być kimkolwiek”
I tylko czasem
ktoś wybija szybę pięścią,
żeby sprawdzić,
czy pod spodem
jest jeszcze skóra,
czy już wyłącznie
odbicie.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

a wystarczyło posłuchać:
,,na obraz i podobieństwo"
Pozdrawiam p. Lenę:))
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Tak.
Moja ocena:  

Moja ocena

!
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: