„Pęknięte odbicie”
Lustra już dawno
przestały pokazywać twarze.
Teraz wyświetlają powiadomienia.
„Czy na pewno jesteś sobą?”
„Zaakceptuj pliki cookies swojego dzieciństwa.”
„Błąd systemu: wykryto emocje.”
W galerii handlowej
człowiek przymierza osobowości
jak kurtki z przeceny.
— ta pasuje do instagrama
— ta do zdjęć o trzeciej nad ranem
— ta wygląda na szczęśliwą
weźmy dwie.
W moim lustrze
od tygodni mieszka ktoś obcy.
Oddycha szybciej ode mnie.
Mruga reklamami.
Śpi z telefonem pod językiem.
Czasami
przykładam czoło do szkła
i słyszę ruch uliczny
po drugiej stronie czaszki.
Lekarze nazwali to
cywilizacją.
Matki nazwały to
dorastaniem.
Internet nazwał to
algorytmem dopasowań.
A ja?
Ja tylko zauważyłam,
że ludzie zaczęli pękać
jak stare zwierciadła.
Najpierw cicho —
w okolicach oczu.
Potem całe miasta
pokryły się siatką rys,
i nikt już nie wiedział,
czy patrzy na człowieka,
czy na własne odbicie
w cudzym lęku.
W autobusach
siedzą manekiny z pulsującymi ekranami zamiast serc.
Rozmawiają o pogodzie psychicznej.
— dzisiaj zachmurzenie umiarkowane
— możliwe napady paniki wieczorem
— ciśnienie społeczne bardzo wysokie
A dzieci?
Dzieci uczą się ciszy
z tutoriali na YouTubie.
W nocy lustra rosną.
Wychodzą ze ścian.
Kładą się obok ludzi do łóżek.
Szepczą:
„musisz być bardziej”
„musisz być mniej”
„musisz być kimkolwiek”
I tylko czasem
ktoś wybija szybę pięścią,
żeby sprawdzić,
czy pod spodem
jest jeszcze skóra,
czy już wyłącznie
odbicie.
przestały pokazywać twarze.
Teraz wyświetlają powiadomienia.
„Czy na pewno jesteś sobą?”
„Zaakceptuj pliki cookies swojego dzieciństwa.”
„Błąd systemu: wykryto emocje.”
W galerii handlowej
człowiek przymierza osobowości
jak kurtki z przeceny.
— ta pasuje do instagrama
— ta do zdjęć o trzeciej nad ranem
— ta wygląda na szczęśliwą
weźmy dwie.
W moim lustrze
od tygodni mieszka ktoś obcy.
Oddycha szybciej ode mnie.
Mruga reklamami.
Śpi z telefonem pod językiem.
Czasami
przykładam czoło do szkła
i słyszę ruch uliczny
po drugiej stronie czaszki.
Lekarze nazwali to
cywilizacją.
Matki nazwały to
dorastaniem.
Internet nazwał to
algorytmem dopasowań.
A ja?
Ja tylko zauważyłam,
że ludzie zaczęli pękać
jak stare zwierciadła.
Najpierw cicho —
w okolicach oczu.
Potem całe miasta
pokryły się siatką rys,
i nikt już nie wiedział,
czy patrzy na człowieka,
czy na własne odbicie
w cudzym lęku.
W autobusach
siedzą manekiny z pulsującymi ekranami zamiast serc.
Rozmawiają o pogodzie psychicznej.
— dzisiaj zachmurzenie umiarkowane
— możliwe napady paniki wieczorem
— ciśnienie społeczne bardzo wysokie
A dzieci?
Dzieci uczą się ciszy
z tutoriali na YouTubie.
W nocy lustra rosną.
Wychodzą ze ścian.
Kładą się obok ludzi do łóżek.
Szepczą:
„musisz być bardziej”
„musisz być mniej”
„musisz być kimkolwiek”
I tylko czasem
ktoś wybija szybę pięścią,
żeby sprawdzić,
czy pod spodem
jest jeszcze skóra,
czy już wyłącznie
odbicie.

Moja ocena
a wystarczyło posłuchać:,,na obraz i podobieństwo"
Pozdrawiam p. Lenę:))
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Tak.Moja ocena
!Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena