WYBÓR

autor:  Alina Gołecka
5.0/5 | 10


Co dzień małymi dotknięciami dłuta
rzeźbię cierpliwie to, czym jestem tutaj.

Twardy to kamień i w mej ręce dłuto
niewprawne czuję, jakoby mnie kłuto.

Lecz znów od świtu do zmierzchu szarości
ten sam instrument w moich dłoniach gości.

A choćby nikłe były pracy skutki,
bo dłuto ciężkie, a kamień malutki -

przestać nie myślę - bo wiem, że miast tego
mógłby być ze mnie zwykły zestaw lego.

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: