W ramionach.
Kto to widział, kto to słyszał —
na plecach dwa cienie batów,
a między nimi krzyż milczący
jak znak wypisany światłem.
Święta przyjdą, jeśli pozwoli Pan,
gdy strzepniemy z ramion kurz win,
gdy serce oczyści się z popiołu
i znów nauczy się oddychać.
Pióro wieczne czy prosty flamaster —
czym zapisać ikonę codzienności?
W brulionie w kratkę drży obraz
z prozy życia i ostrych świateł.
Mama i tata są jak bramy domu,
dzieci — skarby ukryte w ramionach,
dach nad głową pachnie słomą,
a wiosna rośnie w sercu.
na plecach dwa cienie batów,
a między nimi krzyż milczący
jak znak wypisany światłem.
Święta przyjdą, jeśli pozwoli Pan,
gdy strzepniemy z ramion kurz win,
gdy serce oczyści się z popiołu
i znów nauczy się oddychać.
Pióro wieczne czy prosty flamaster —
czym zapisać ikonę codzienności?
W brulionie w kratkę drży obraz
z prozy życia i ostrych świateł.
Mama i tata są jak bramy domu,
dzieci — skarby ukryte w ramionach,
dach nad głową pachnie słomą,
a wiosna rośnie w sercu.

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena