song
Gdyby kiedyś ktoś wyjaśnił choćby jeden raz
Czemu miłość nas omija kiedy dobry czas
Doszukuje się pomyłek poszukuje wad
Zamiast prostą dać podpowiedź zsyła z nieba grad
Cóż miłość też popełnia błędy
Może wykruszyć się jak liść
I może sobie pójść tamtędy
I całkiem z boku sobie iść
Może przemykać tajnym przejściem
Podstępnie zasłaniając twarz
I nie ostrzeże przed odejściem
Nie da też szansy drugi raz
Gdyby jeszcze nie do końca wyrósł w ludziach żal
Może mogliby do słońca co roztapia stal
Zaczęliby od początku w liczbie mnogiej żyć
Od głupoty do rozsądku rozwijając nić
Cóż rozum też popełnia błędy
Lubi wysuszyć się jak liść
I może sobie pójść tamtędy
I może z boku sobie iść
Może też chodzić tajnym przejściem
I chyba lubi zmieniać twarz
Mógłby ochronić przed odejściem
Ale to jego pierwszy raz
Czemu miłość nas omija kiedy dobry czas
Doszukuje się pomyłek poszukuje wad
Zamiast prostą dać podpowiedź zsyła z nieba grad
Cóż miłość też popełnia błędy
Może wykruszyć się jak liść
I może sobie pójść tamtędy
I całkiem z boku sobie iść
Może przemykać tajnym przejściem
Podstępnie zasłaniając twarz
I nie ostrzeże przed odejściem
Nie da też szansy drugi raz
Gdyby jeszcze nie do końca wyrósł w ludziach żal
Może mogliby do słońca co roztapia stal
Zaczęliby od początku w liczbie mnogiej żyć
Od głupoty do rozsądku rozwijając nić
Cóż rozum też popełnia błędy
Lubi wysuszyć się jak liść
I może sobie pójść tamtędy
I może z boku sobie iść
Może też chodzić tajnym przejściem
I chyba lubi zmieniać twarz
Mógłby ochronić przed odejściem
Ale to jego pierwszy raz

@ PIERRE
Coś w tym chyba jest. Pozdrawiam Pana, Pierre :)Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
@ PIERRE
* porom roku( piszę w sklepie na komórce..)Moja ocena
Miłość jest wierna porą roku,Wiosną zaczyna rozkwitać,
Latem zbiera złote szepty
Jesienią pisze długie noce
A zimą, jak to zimą
Chcę tylko tulić w ramionach
I wzdycha później wraz z herbatą,
że była chyba za gorąca..
Moja ocena