song

autor:  Wiesława Bień
5.0/5 | 6


Gdyby kiedyś ktoś wyjaśnił choćby jeden raz
Czemu miłość nas omija kiedy dobry czas
Doszukuje się pomyłek poszukuje wad
Zamiast prostą dać podpowiedź zsyła z nieba grad

Cóż miłość też popełnia błędy
Może wykruszyć się jak liść
I może sobie pójść tamtędy
I całkiem z boku sobie iść

Może przemykać tajnym przejściem
Podstępnie zasłaniając twarz
I nie ostrzeże przed odejściem
Nie da też szansy drugi raz

Gdyby jeszcze nie do końca wyrósł w ludziach żal
Może mogliby do słońca co roztapia stal
Zaczęliby od początku w liczbie mnogiej żyć
Od głupoty do rozsądku rozwijając nić

Cóż rozum też popełnia błędy
Lubi wysuszyć się jak liść
I może sobie pójść tamtędy
I może z boku sobie iść

Może też chodzić tajnym przejściem
I chyba lubi zmieniać twarz
Mógłby ochronić przed odejściem
Ale to jego pierwszy raz

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


@ PIERRE

Coś w tym chyba jest. Pozdrawiam Pana, Pierre :)

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@ PIERRE

* porom roku( piszę w sklepie na komórce..)

Moja ocena

Miłość jest wierna porą roku,
Wiosną zaczyna rozkwitać,
Latem zbiera złote szepty
Jesienią pisze długie noce
A zimą, jak to zimą
Chcę tylko tulić w ramionach
I wzdycha później wraz z herbatą,
że była chyba za gorąca..
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: