Nieco banalnie
Wolę wybierać kobiety
niż koleć jak dzikie róże
na bagnety
Wolę uchodzić z życiem
niż pękać z zawodu
o to by w świat iść z cyrkiem
i clownem być
Tak po prostu, wolę
wódkę pić
niż w kolejce
po głupotę się bić
Bo mądrość
jest na szczycie góry
chciałoby się iść
po nagich
po płaskich
i wysokich
stopniach uwertury
Który to, który?
Odbity zapaśnik
z malinowego chruśniaku
w alkowie mej
trzyma niebiańskie
chmury?
Indygo dziecię
Boże!
Bierzcie mnie!
Kobitki!
Przecież chcecie!
niż koleć jak dzikie róże
na bagnety
Wolę uchodzić z życiem
niż pękać z zawodu
o to by w świat iść z cyrkiem
i clownem być
Tak po prostu, wolę
wódkę pić
niż w kolejce
po głupotę się bić
Bo mądrość
jest na szczycie góry
chciałoby się iść
po nagich
po płaskich
i wysokich
stopniach uwertury
Który to, który?
Odbity zapaśnik
z malinowego chruśniaku
w alkowie mej
trzyma niebiańskie
chmury?
Indygo dziecię
Boże!
Bierzcie mnie!
Kobitki!
Przecież chcecie!

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena