Rutyna

autor:  Anka Sasanka
5.0/5 | 6


Rutyna

Wysuszyłam włosy
zwyczajnie
suszarką
jak rewolwerem
przy skroni
w tym czasie
żaden meteoryt
nie uderzył w Ziemię
wirus nie zdziesiątkował
ludzkiej populacji
a jądro atomu
nie rozszczepiło miasta

tylko tąpniecie
rozkołysało wodę
w akwarium

metan od lat
fedruje na grubie*

przeczytam ostatni
rozdział książki
może tam znajdę
sensowne zakończenie

~Anka Sasanka

*fedrować na grubie ( w gwarze śląskiej) - wydobywać węgiel z kopalni)



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: