Trzy limeryki o wronach

autor:  Maciej Misiu
4.9/5 | 8


,,Bardzo rzadko jest mowa o wronach,
A ja mam taki gust wypaczony,
Że lubię wrony... ''
Wojciech Młynarski
**********************




Raz pewna wrona w parku w Pakości,
krakała wszędzie, że ma zdolności.
Ptaki szybko się znużyły,
wronę z parku przegoniły.
Wybrały sowę na wzór mądrości.


Inna zaś wrona w mieście Szczawnicy,
krakała także i w okolicy.
Ganiła ptasie śpiewanie,
chwaliła tylko swe krakanie.
Śmiali się z wrony… akademicy.


A jeszcze jedna wrona w Nepalu,
wykrakać chciała wiersz o góralu,
lecz żyją tam głównie mnisi,
spokojni ludzie i ...cisi.
Odleciała i było...po balu.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Korekta mylnego zaznaczenia oceny

Pięć gwiazdek :)
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Witaj Macieju:)

Krasicki byłby dumny z Ciebie:)
...ja jestem, skoro nazwałeś mnie przyjacielem:)
Reasumując bardzo mi się podoba i domyślam się skąd inspiracja tego ,,przecudownego limeryku":))
Pozdrawiam z całego serca:))
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: