Gra w czerwone

5.0/5 | 8


Cierpisz na półsen i przewlekły strach.

Szukasz śladów naszej wspólnej krwi.
To pomaga, jest jak dotykanie czerwonego,
by nabrać sił, jak pokrewieństwo bólu i granic,
rozczłonkowane na zapas, przydzielone tkankom,
by czuły się dokarmione.

Krew przenosi przeczucia jak żywioł rzeki.
To, co nieoswojone, rozpycha się w ciele,
pozbywa starej skóry i żąda nowej, na którą
wciąż jest za wcześnie.

A potem wychodzi poza skórę i zostaje w innym
wymiarze, gdzie umiera.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

podoba mi się

choć nie rozumiem
Moja ocena: