Skrawek błękitu
Wypatruję skrawka błękitu
jak listu, który zgubił adres,
a jednak wie, do kogo wrócić.
Między koronami drzew
przemyka cicho światło,
słońce zostawia na liściach
złote znaki obecności.
Ptaki zszywają niebo śpiewem,
ludzie podnoszą twarze,
jakby uczyli się od nowa
patrzeć w górę.
Wiosna oddycha pod skórą ziemi -
w zalążkach kwiatów, w trawach
i w moich dłoniach.
Wypatruję skrawka błękitu,
bo w nim mieści się obietnica,
że wszystko niebawem zakwitnie.
Augsburg, 20 stycznia 2026
jak listu, który zgubił adres,
a jednak wie, do kogo wrócić.
Między koronami drzew
przemyka cicho światło,
słońce zostawia na liściach
złote znaki obecności.
Ptaki zszywają niebo śpiewem,
ludzie podnoszą twarze,
jakby uczyli się od nowa
patrzeć w górę.
Wiosna oddycha pod skórą ziemi -
w zalążkach kwiatów, w trawach
i w moich dłoniach.
Wypatruję skrawka błękitu,
bo w nim mieści się obietnica,
że wszystko niebawem zakwitnie.
Augsburg, 20 stycznia 2026

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
@ Rafał Gatny
Zatem miło mi ;) Oby jak najszybciej skończyła się zima:)Moja ocena
Moja ocena
Moc!
Fantastycznie optymistyczny! Naprawdę krzepiący.Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena