Charleston
Pan obiecał mi tańczyć charlestona
a nie gapić się w sznur moich pereł,
niech Pan patrzy - wszyscy się bawią,
"Gdzie torebka?" - Pan pyta - ja nie wiem.
Zamiast chmurnie marszczyć tak czoło,
niech Pan lepiej pochwali tę kieckę,
rączki proszę trzymać przy sobie,
"Wychodzimy?" - Pan pyta - ja nie chcę.
Band gra dzisiaj niezwykle żwawo,
skończmy koktail, już rwą mi się nogi,
ale Pan kopie nieznośnie pod stołem -
to nie przystoi mój Panie drogi.
Pan obiecał mi tańczyć charlestona,
już porywam Pana na parkiet
bo szalenie chce mi się tańczyć
(tylne drzwi zostawię otwarte).
a nie gapić się w sznur moich pereł,
niech Pan patrzy - wszyscy się bawią,
"Gdzie torebka?" - Pan pyta - ja nie wiem.
Zamiast chmurnie marszczyć tak czoło,
niech Pan lepiej pochwali tę kieckę,
rączki proszę trzymać przy sobie,
"Wychodzimy?" - Pan pyta - ja nie chcę.
Band gra dzisiaj niezwykle żwawo,
skończmy koktail, już rwą mi się nogi,
ale Pan kopie nieznośnie pod stołem -
to nie przystoi mój Panie drogi.
Pan obiecał mi tańczyć charlestona,
już porywam Pana na parkiet
bo szalenie chce mi się tańczyć
(tylne drzwi zostawię otwarte).

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena