Charleston

5.0/5 | 3


Pan obiecał mi tańczyć charlestona
a nie gapić się w sznur moich pereł,
niech Pan patrzy - wszyscy się bawią,
"Gdzie torebka?" - Pan pyta - ja nie wiem.


Zamiast chmurnie marszczyć tak czoło,
niech Pan lepiej pochwali tę kieckę,
rączki proszę trzymać przy sobie,
"Wychodzimy?" - Pan pyta - ja nie chcę.


Band gra dzisiaj niezwykle żwawo,
skończmy koktail, już rwą mi się nogi,
ale Pan kopie nieznośnie pod stołem -
to nie przystoi mój Panie drogi.


Pan obiecał mi tańczyć charlestona,
już porywam Pana na parkiet
bo szalenie chce mi się tańczyć
(tylne drzwi zostawię otwarte).



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

!

klasa!
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: