INSTANT vs INFINITY

autor:  Alina Gołecka
5.0/5 | 8


Żyjemy w czasach instant.

Masowa produkcja wafli i batonów
w celofanowych opakowaniach
ze złotkiem i sreberkiem.

Przepis:
Kupić w żabce, za rogiem
zjeść, opakowanie wyrzucić -
skok insuliny
senność, drzemka,
ale przynajmniej minęło
kilka chwil
i jakoś do przodu.


A w "ciemnym" Średniowieczu:

zanim zjadłeś kawałek sękacza
trzeba było pozbierać jaja,
żółtka mieszano w wielkich kadziach,
z białek powstawała zaprawa
do łączenia cegieł katedry.
Trochę trzeba było poczekać
na sam sękacz,
a na katedrę -
nawet z kilkadziesiąt lat.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Dodałbym,

że kiedyś zabawa była tylko od święta.
Dziś każdy może strzelić małpkę
czekając na przystanku
na poranny autobus.

Z drugiej strony, za Koheletem:
"Nie mów: Jak się to dzieje, że dawne dni były lepsze niż obecne? - Bo nieroztropnie o to się pytasz."
15.01.2026,  WoG