Mój Światowid

autor:  Charlie Cbdo
5.0/5 | 5


Przyprowadził sług wiele
by świadczyły na jego rzecz
Zapytałeś więc skąd jesteście?
Spod Drzewa Poznania?
Zatem już wiecie
że nie musicie przychodzić!
Gdy usiedli poprosiłeś ich
o policzenie się i podanie silni
stali się wtedy bezsilni

Usiedliście obok starej wieży
grało w niej jeszcze echo muezina
zapytałeś go o córkę
i cztery oczy Marduka
bo na tym podwórku był już taki
który krzyknął, że nie jest poganinem
i w Światowida nie wierzy

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: