Epitafium

5.0/5 | 7


Pękają ściany
z inskrypcjami proroków
na insygniach śmierci
jaśnieje promień słońca

ale tam gdzie człowiek
walczy samotnie
z marami nocy
i marzeniem sennym
nikt nie złoży
laurowego wieńca

w ciszy co zatapia
żywy krzyk
Żelazne bramy przeznaczenia
rządzą czasem i przyszłością
ustają prekluzje narodzin
i zgonów

lekcją historii
będzie konfrontacja z nagością
Adama i Ewy
Tego Adam i tej Ewy
idealistom mówiąc:
żegnajcie, matrioszki

Naszych przyjaciół
dziedzictwa niematerialnego
jest więcej
więc pojemna bywa
nasza gwiazda

Wiem, że nic nie wiem
mówią od stuleci
analfabeci i uczeni

Ale ten, kto coś wie
wie ktoś coś -
ten rozumie, że fatum
ludzkiego rodzaju
spoczywa w rękach
głupców

dlatego martwię się,
że kiedyś będę płakał,
ze kiedyś nastąpi to,
co sprawiło,
ze chaos będzie moim
epitafium

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@ Maksymilian Tchoń

To tylko potwierdza, że wywarł wpływ, skoro pamiętałem:))
Dziękuję:)

@ PIERRE

Witam Panowie, możliwe.

Charlie - człowiek w depresji nie przyjmuje żadnych argumentów pomimo niekiedy miażdżących dowodów.

Już go publikowałem ale nieco odświeżyłem i dopowiedziałem. :)
Postanowiłem dlatego go opublikować raz jeszcze.

Przekaz uniwersalnych prawd zawsze jest moim priorytetem.

Moja ocena

już ten wiersz czytałem?
zaraz sprawdzę..bo raczej tak:))
Moja ocena:  

Moja ocena

Miałem kiedyś deprechę, kilka miesięcy to było tylko, wiem to był pikuś. :)
Do dzisiaj pamiętam, jak zbijałem świetlane perspektywy wyświetlane przez przyjaciół - nie macie racji, Słońce i tak wypali się za pięć miliardów lat.
Moja ocena: