Odrzuceni

5.0/5 | 10


Nie krzyczą.
Noszą ciszę jak bliznę pod skórą,
zbyt głęboko, by ją opatrzyć słowem.

Są z tych, których nikt nie wybrał
do drużyny, do stołu, do życia.
Zostali po drugiej stronie spojrzeń - tam gdzie „zaraz” nigdy
nie nadchodzi.

Miłości uczyli się z resztek gestów,
z ciepła dłoni, która cofała się
w pół drogi.
Wiedzą, że serce może bić
nawet wtedy, gdy nikt go nie słyszy.

Każdy z nich niesie własny błąd
jak imię wypisane na plecach.
A jednak wciąż próbują -
to jest ich cicha odwaga.

I tylko czasem w mroku,
między jednym upadkiem a drugim,
rodzi się coś na kształt światła:
nie zbawienie, lecz zgoda -

by być.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@ Alina Gołecka

Dziękuję:)

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Jak zwykle -

klasa!
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: