Potęgo

5.0/5 | 7


Potęgo

Potęgo niebios, granico bez krańca,
co w moim żywiole rozświetlasz dzień cały —

na stole wiśnie o cierpkości słońca,
różane płatki w odmianie wspaniałej.

On wchodzi w życie jak wiosenne tchnienie,
a pergola jak sztylet w niebo rośnie.

Miłości — jasne, drżące uniesienie,
sumienie na twarz kładzie światło wiosny.

Choć maską człowiek część świata przesłania,
każdy jest kowalem swojego losu;

z delikatnego ruchu, z drżenia palca
powstaje siatka myśli i niepokojów.

I rzucę piłkę na stronę nieznaną —
tak życie ciągle w krąg się zapętla.

A w pamięć wrasta mimika kochana,
gest, który w sercu jak echo wciąż drzemie.

Bo głos serca — cichy, a przecie wieczysty —
pozostaje z nami na zawsze.



 
KOMENTARZE


!

Niesamowite!
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Amen
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: