(IPOGS, Walls) Ananke
Ananke
jej piękne ciało młode
i jego wieczną żądzę wiedzy
połączył los przestrogą
anihilując stare i nowe
jej piękne ciało młode
i jego wieczną żądzę wiedzy
połączył los przestrogą
anihilując stare i nowe

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
@ Yvonne Maria Matelska
Lem tak zatytuował opowiadanie, bo był zdania, że połączenie "wszystkomającej" technologii i ludzkich nawyków skończy się źle. Samo zaś opowiadanie jest chyba najlepszą przypowieścią jaką czytałem, bo robi w niej podsumowanie ludzkiego błądzenia.@ heksakosjoiheksekontaheksafobia
No proszę... a ja myślałam, że piszesz o Ananke- greckiej bogini konieczności i losu :)Dziękuję, miło mi :)
@ Yvonne Maria Matelska
Świetna odpowiedź!Wyśpiewana wręcz, bo czuje się w niej rytm.
Pani zobaczyła w tym mandalę i oby tak było, bo ja pisałem pod wrażeniem opowiadania Lema, pod tytułem Ananke właśnie.
To opowiadanie obejmuje wiele aspektów, które przewijają się pod różnymi postaciami na naszym forum. Począwszy od kanałów na Marsie, które są widoczne z Ziemi a w rzeczywistości nie istnieją. Lem obnaża tam zarówno wiarę, jak i racjonalizm. Wiarę za jej definicję, za brak podstaw, racjonalizm za chwilowość fundamentów.
Ale coś trzeba wybrać spośród piwa, chipsów, pilota (Pirxa) i chleba. :)
Pozdrawiam, bardzo udany wiersz, naprawdę!
Moja ocena
Moja ocena
Odpowiem wierszem:Ananke,
splata światło z cieniem,
jej dłonie znają rytm czasu.
Piękno ciała młodego spotyka
wieczną żądzę wiedzy, a los...
jak ostrze przeznaczenia, przecina
nici stare i nowe.
W jej spojrzeniu drzemie
konieczność - każe iść, choć droga
niepewna, a każdy oddech jest przestrogą.
Każde pragnienie - przepowiednią
nieuniknionej przemiany.
Stare umiera, nowe wstępuje
i w tej nieustannej anihilacji
rodzi się cisza, gdzie wszystko i nic
istnieje jednocześnie...
Serdeczności :)