W ZACIENIU PÓŁNOCY
W ZACIENIU PÓŁNOCY
Gdy owal Księżyca tkwi
w zacieniu północy
mgławi się nostalgia
i nie wadzi mi, że mgławi
z bukietu wspomnień szelestem
nie doskwiera też w banałach
annałów zamierzchłych
szperam więc bezszelestnie
wietrzę stare wiersze
uwieczniony piórem ślad
Na kartkach sprzed lat
z labiryntu słów wycieram kurz
w ciszy pogrążonych fraz
miłość któraś, któryś maj czy wrzesień
któraś wiosna… może jesień
choć czasem ich nie poznaję
one to do siebie mają
mają erozji nie ulegając
i choć nigdy już nie cofną czasu
wspomnienia wskrzeszają
⊰Ҝღ$⊱…………………………………………… T☀ruń - 19 sierpnia '25
Gdy owal Księżyca tkwi
w zacieniu północy
mgławi się nostalgia
i nie wadzi mi, że mgławi
z bukietu wspomnień szelestem
nie doskwiera też w banałach
annałów zamierzchłych
szperam więc bezszelestnie
wietrzę stare wiersze
uwieczniony piórem ślad
Na kartkach sprzed lat
z labiryntu słów wycieram kurz
w ciszy pogrążonych fraz
miłość któraś, któryś maj czy wrzesień
któraś wiosna… może jesień
choć czasem ich nie poznaję
one to do siebie mają
mają erozji nie ulegając
i choć nigdy już nie cofną czasu
wspomnienia wskrzeszają
⊰Ҝღ$⊱…………………………………………… T☀ruń - 19 sierpnia '25

Moja ocena
Moja ocena