Miasto...

autor:  Annyczka
5.0/5 | 4


Nie wiem, czemu, ale z tym miastem u nas wzajemność.
Nie wiem czemu, ale mnie tam ciągnie przez cały rok.
Burza i wiatr, róże i przepiękna subtelność.
Łączą się w nim muzyka klasyczna i hard rock.

Starówka z Neptunem i nowe marzenia latają.
Ceny -  kosmos, ale kto tam w ogóle coś liczy?
Opery słychać dźwięki w tramwajach.
Morze - piękne. Latarnie morskie jak światła nici.

Kiermasze stare i nowe przepiękne mieszkania...
Deptaki świecą się romantycznym splotem gwiazd.
Na morze patrzyłabym od wieczora i do rana...
Lubię cię, ukochane miasto...

(Trzeba zgadnąć które)

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: