przygoda anioła
zmorzony upałem
zasnął anioł pod drzewem
odurzony kadzidłem rozpalonej natury
nie usłyszał mamrotania na horyzoncie
nie odczytał znaków z niepokoju powietrza
a cień mu zasłonił ostatnią ciszę przed burzą
lunął z nieba ogień błyskawic
ogłuszył anioła
pobłądził wśród ciemnego deszczu
pogubił skrzydła do ostatniego pióra
teraz błądzi po świecie
płacze na splątanych ścieżkach
nic mu nie zostało
to zostanie człowiekiem
zasnął anioł pod drzewem
odurzony kadzidłem rozpalonej natury
nie usłyszał mamrotania na horyzoncie
nie odczytał znaków z niepokoju powietrza
a cień mu zasłonił ostatnią ciszę przed burzą
lunął z nieba ogień błyskawic
ogłuszył anioła
pobłądził wśród ciemnego deszczu
pogubił skrzydła do ostatniego pióra
teraz błądzi po świecie
płacze na splątanych ścieżkach
nic mu nie zostało
to zostanie człowiekiem

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena