AMY WINEHOUSE
pęknięte echo dzwoni
nad Londynem
skrzydłami anioła przesuwa chmury
głosem genialnym woła o pomoc
(otoczenie znowu zawiodło)
lecz ciało nie nadąża
za swoim geniuszem
dusza przygląda się z boku
płacze w drzewach
uśmiecha się
tak delikatnie odfruwa
nieśmiertelny motyl
26 lipiec, brzask//
nad Londynem
skrzydłami anioła przesuwa chmury
głosem genialnym woła o pomoc
(otoczenie znowu zawiodło)
lecz ciało nie nadąża
za swoim geniuszem
dusza przygląda się z boku
płacze w drzewach
uśmiecha się
tak delikatnie odfruwa
nieśmiertelny motyl
26 lipiec, brzask//

Moja ocena
Moja ocena
I już nie wiadomo czy to narkotyki, czy narkotyczna miłość, czy toksyny w niej zawarte... czy może tatuaż na piersi zbyt głęboko "wydziarany", że aż przebił serce...Moja ocena
Moja ocena
Milczenie "nieśmiertelnego motyla"Moja ocena
@Józefa Latos
Prawda. Głos hipnotyzujący, niesamowity... Który teraz zostaje Nam usłyszeć tylko na nagraniach.Pozostał żal że tak dobra artystka tocząc walkę o własne "Ja", niestety ją przegrała.
Ubolewam nad tym, że osobiście nie mogę Jej nazwać już Wielką Artystką... Dla mnie "Wielkim..." można nazwać kogoś, kto walczy o swoje życie a nie sam odbiera. Ale pozostała w mojej pamięci Artystką przez duże A.
Nawiązując do Twojego wiersza, świetnie ujęłaś to, że dusza przygląda się z boku niszczonemu ciału...
Nie oceniasz, nie moralizujesz. Świetny jednym słowem :)
@Zwyczajna
Dziękuję za miłe słowa i myślę tak sobie - głos niezwykły, elektryzujący, ale czy wolno nam tak szastać życiem, kórego przecież nie kupujemy w sklepie na półce, czy na targu...? / w sumie żal mi takich ludzi, a zwłaszcza takiej artystki -))Nie wiem czy tak delikatnie...
...ale faktycznie, nieśmiertelny barwny motyl. Pięknie napisane