TU ZWANI LUDŹMI
TU ZWANI LUDŹMI
Penetrujesz piórem
proliteralny teren płaski
kartek w linie, stronnic w kratki
na czystym, niewyczerpanym papierze
pod którym w obrazach krwawych
żywoty wyrodnych dzieci
i ich imaginacji bezkształtnych
rozdeptanych pomysłów tysięcy
płynie purnonsensu rytmem
Raz przyśpiesza, raz spowalnia
bezdusznego czasu pralnia
zgliszcz refleksji
wyżyma zaprzedajne dusze
toksycznych związków
psychofizycznie testuje
czasem tylko chwilą rozkoszuje
łzą rozwodnianą nadzieją
zawsze i daremnie w końcu
Odbija się w światłach gwiazd
i świec… nim z obecności miną
kiedyś zwani ludźmi
w prozaicznym epitafium
testamencie ze słów kilku
opuszczą tę ziemską wioskę
wessani w nieskończonego wymiaru
beztroskę
⊰Ҝღ$⊱…………………………………………………… T☀ruń - 29 kwietnia '25
Penetrujesz piórem
proliteralny teren płaski
kartek w linie, stronnic w kratki
na czystym, niewyczerpanym papierze
pod którym w obrazach krwawych
żywoty wyrodnych dzieci
i ich imaginacji bezkształtnych
rozdeptanych pomysłów tysięcy
płynie purnonsensu rytmem
Raz przyśpiesza, raz spowalnia
bezdusznego czasu pralnia
zgliszcz refleksji
wyżyma zaprzedajne dusze
toksycznych związków
psychofizycznie testuje
czasem tylko chwilą rozkoszuje
łzą rozwodnianą nadzieją
zawsze i daremnie w końcu
Odbija się w światłach gwiazd
i świec… nim z obecności miną
kiedyś zwani ludźmi
w prozaicznym epitafium
testamencie ze słów kilku
opuszczą tę ziemską wioskę
wessani w nieskończonego wymiaru
beztroskę
⊰Ҝღ$⊱…………………………………………………… T☀ruń - 29 kwietnia '25

Moja ocena