NA WIDOK MAGICZNEJ ISTOTY
NA WIDOK MAGICZNEJ ISTOTY
No i znów w piątek wieczorem
namiętności różowe wonie
szeptanej czułości
ciepło zmierzchów
po świty nieskończoności
tęsknoty za szczęściem
na pograniczu bezgranicznej miłości
ot, życzenia niejednego poety
Na białej kartce ukradkiem
u stóp wzgórz samotności
pisanie, szeptanie, śpiewanie
nieprzeliczalnych słów
wplatanie strof w zwrotki
tak, by interpunkcją nie zmącić
gdy tak tęskni szalenie
duszy wrzeniem
Tą pochłanianą marzeniem
na widok magicznej istoty
by czuła dreszcz słów
gdy zamyka oczy
czując jak czas goni jej serce
rezonansem
nierzeczywistości
⊰Ҝღ$⊱………………………………………………… Verano - 18 kwietnia '25
No i znów w piątek wieczorem
namiętności różowe wonie
szeptanej czułości
ciepło zmierzchów
po świty nieskończoności
tęsknoty za szczęściem
na pograniczu bezgranicznej miłości
ot, życzenia niejednego poety
Na białej kartce ukradkiem
u stóp wzgórz samotności
pisanie, szeptanie, śpiewanie
nieprzeliczalnych słów
wplatanie strof w zwrotki
tak, by interpunkcją nie zmącić
gdy tak tęskni szalenie
duszy wrzeniem
Tą pochłanianą marzeniem
na widok magicznej istoty
by czuła dreszcz słów
gdy zamyka oczy
czując jak czas goni jej serce
rezonansem
nierzeczywistości
⊰Ҝღ$⊱………………………………………………… Verano - 18 kwietnia '25

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena