Nie oddychać wcale

autor:  Przemek Trenk
5.0/5 | 5


"Widzę ją czasem inaczej.
Podchodzi blisko, uśmiecha się
jak miła pani doktor.
Nie każe się rozbierać.

I mówi:
oddychać płytko, płytko,
bardzo płytko.

Nie oddychać wcale"

Irena Conti di Mauro

pragnie dotknąć
posmakować
powstrzymać łzy
by z wnętrza swoich żył
błogosławić święte oczekiwanie

ona
święta
na ból (nie)obojętna
święta od klepsydr
odwracanych w połowie
zanurzająca usta we krwi

(cudzy)słowem

wybrzmiewa w niej melodia
„Cztery pory (nie)istnienia”
ona bez niego
on bez niej
Vivaldi
Bocelli
Modigliani
Dali
Cezzane

zapętlenie żył
spowiedź przed urojonym bogiem
ból spadającego liścia
z suchej dłoni

skurcze splatanych korzeni
wspólne w sobie (nie)oddychanie
oczekiwanie



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: