PTASZKI CUDACZKI
PTASZKI CUDACZKI
Godzina szósta, zero sześć
rano
dnieje w nadmorskim Verano
kontemplując na tarasie
z facjatą jeszcze zaspaną
miałem garstek ulotnego puchu
wizytę skrzydlatą
wprost z zielonych światów
bogatek z świerkowego gaju
gdzie fiołki już w kwietniu się mają
I nim błękit rozbuchało
Słońce
przyfrunęły dwie sikorki
ptaszki - cudaczki ciekawskie
roztropne i słodkie
imponderabilia wiosny
przysiadły na balustrady skraju
przytuptały celebrytki
poń odważnie
bacznie mi się przyglądając
po czym…
zda z nijakim niesmakiem
sfrunęły na fiołki
⊰Ҝღ$⊱………………………………………………… Verano - 5 kwietnia '25
Godzina szósta, zero sześć
rano
dnieje w nadmorskim Verano
kontemplując na tarasie
z facjatą jeszcze zaspaną
miałem garstek ulotnego puchu
wizytę skrzydlatą
wprost z zielonych światów
bogatek z świerkowego gaju
gdzie fiołki już w kwietniu się mają
I nim błękit rozbuchało
Słońce
przyfrunęły dwie sikorki
ptaszki - cudaczki ciekawskie
roztropne i słodkie
imponderabilia wiosny
przysiadły na balustrady skraju
przytuptały celebrytki
poń odważnie
bacznie mi się przyglądając
po czym…
zda z nijakim niesmakiem
sfrunęły na fiołki
⊰Ҝღ$⊱………………………………………………… Verano - 5 kwietnia '25

Moja ocena
Moja ocena