nigdy nigdy

5.0/5 | 6


zapach sosny twój numer nie jest mi obcy
szukasz kręcisz oszukujesz

tanio kupujesz drożej handlujesz
pamiętam pierwsze nasze kroki

gdzie w piaskownicy szczyt
kupa piachu była wyniosła

zawsze razem tyko twój śmiech zdradzał że
nie będziemy przyjaciółmi o nie

mijały dnie lata godziny po nocy znów dzień
kręciłeś wały teraz za kratami widzisz nasz pierwszy sen

mówiłem zawsze uważaj bo na wilka przyjdzie pora
łowca staje się ofiarą gdy zdrajców wokół cała horda



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: